- Generał Halyard i ja znamy większość z tych faktów. Zakładam więc, że istnieje specjalny powód, dla którego omawia je pan tak dokładnie - przerwał mu ambasador Brooks. .

- Porzucisz mnie dla jakiegoś gorącego byczka z Ankary. - Nie masz o co być zazdrosny, mój Michaile. Poza tym, naprawdę nie smakuje mi ich kawa.. . Bez wahania skierował konia w stronę obozu, prześcigając w galopie uciekających wartowników. Jaskier wrzasnął ponownie, ale tym razem niepotrzebnie. Wiedźmin równie dobrze widział walącą na nich od strony obozu jazdę. Zaalarmowany korpus Yissegarda znalazł się w siodłach w podziwu godnym tempie. A Geralt i Jaskier znaleźli się w potrzasku.. - To samo i mnie rzekł! - zawołał Zbyszko. "Jak - powiada - będzie wola boska, to ją dostaniesz.". życie ostrzegły, by nie zapuszczali się do wiosek „zamieszkanych przez ludożerców. Rządku?.