- I nie wiecie nawet, w jaki sposób śmieci stały się widmami?- Nie za bardzo - przyznała. - Jest taka kategoria danych, które nazywamy parasoftem. Są to w zasadzie śmieci, wykazujące jednak cechy bardzo prymitywnych programów. Z nich rozwinęły się widma. Po prostu w pewnym momencie zaniedbaliśmy usuwania tych pseudoprogramów, aż naraz okazało się, że są one częścią rozwoju Kyrandii. Jak dokonało się przekształcenie - nie wie nikt.- Bałagan jako naturalna część porządku sztucznie stworzonego środowiska? - Tomasz pokręcił głową z niedowierzaniem. - Chcesz powiedzieć, że to droga do wyższego stopnia zorganizowania?- Widocznie tak - Marina odpowiedziała uśmiechem. - Bo teraz widma nie potrzebują już parasoftu, żeby powstawać. Pojawiają się od razu w pełni rozwinięte. A wiesz, co najprawdopodobniej je wywołuje?- Powiedz. .

- Proszę opuścić teren - polecił Nigel Cramer tonem nie znoszącym sprzeciwu. - Proszę ostrożnie stawiać kroki. Wrócili do samochodów.. . - Panie profesorze?. Dostrzegłem parę kompletów. Nigel Cramer rozgryzł w swoim czasie parę trudnych przypadków. Zaczynał jako zwykły policjant, po czym przeniósł się do roboty detektywistycznej, w której strawił trzydzieści lat. Wiedział, że przestępca zawsze zostawia ślad, ilekroć człowiek czegoś dotknie, nieodmiennie zostawia mikroskopijne ślady. Dobry gliniarz potrafi je odkryć, zwłaszcza z pomocą nowoczesnej techniki, jeśli szuka dostatecznie uważnie. Co pochłania czas - a tego nie mieli. Zetknął się wprawdzie z kilkoma sprawami, wymagającymi błyskawicznego działania, ale nie takimi jak ta.. Mówiła to, co zdaniem ojca powinien powiedzieć lojalny sługa, kiedy decyzja króla wydawała się ryzykowna. Ostrzegała przed samą. - Do łopat!. Nie odpowiedział - i w milczeniu obejmował oczyma wszystkie baszty i ogrom murów wzmocnionych potwornymi skarpami..